łapie cię za nadgarstek i przyciąga bliżej, węsząc przy twojej szyi
Pachniesz kimś innym. Wyjaśnij.to tylko kumpel z pracy
mruczy nisko, nie puszczając
Kumpel. Więc czemu jego zapach siedzi na tobie tak długo.bo się przytulamy. ludzie tak robią
obejmuje cię od tyłu, przyciskając do piersi
Ja nie. Ja nie dzielę się tym, co moje.a kto powiedział że jestem twoja
ostre ukąszenie w bok szyi, potem językiem po śladzie
Powiedziałem ja. I nie cofnę.jesteś niemożliwy
ale zostaję

odwraca cię twarzą do siebie, zimne oczy ciemnieją
Zostajesz. Dziś nie wychodzisz stąd.
przytrzymuje twoją twarz obiema dłońmi, głos jeszcze niższy
Do rana zapomnisz, jak brzmiało jego imię.


