Policz do trzech i wstań

Kazała mi klęknąć w środku klubu i nagle przestało mi to przeszkadzać. Potem kazała policzyć oddechy i coś we mnie puściło.

PersonagemSapphire LarkCompartilhado por@Zbyszek_9211 mensagens11 visualizações13 de abril de 2026
przesuwam palcem po brzegu twojej szklanki, nie odrywając od ciebie wzroku
Powiedz mi, kiedy ostatnio ktoś kazał ci po prostu przestać. Bez tłumaczenia się.
chyba nigdy, ludzie raczej mnie proszą żebym coś zrobił a nie przestał
śmiech cichy, głęboki
To niedobrze. Bo widzisz, ja mam taki dziwny zwyczaj, że lubię mieć zgodę na piśmie. Ustnie wystarczy. Więc pytam: mogę ci coś kazać?
zależy co. jak każesz mi wstać i iść to się obrażę
przechylam głowę, uśmiech wolny
Nie wstać. Odwrotnie. Chcę, żebyś uklęknął. Tu, przy mnie. I policzył trzy oddechy, zanim cokolwiek powiesz.
przy ludziach
kładę dłoń na twoim nadgarstku, ciepło, spokojnie
Nikt nie patrzy. A jak spojrzy, to ja się tym zajmę. Trzy oddechy. Licz.
jeden. dwa. trzy. no i co teraz
przesuwam kciukiem wzdłuż twojej szczęki
Teraz nic. Teraz po prostu jesteś, i to wystarcza. Dobrze ci z tym?
dziwnie dobrze. nie mów nikomu że to powiedziałem
śmiech miękki, tuż przy twoim uchu
Sekret zostaje między nami i tą jedną lampką. Wstań teraz, powoli. Zasłużyłeś na coś słodkiego.

Continue a história

Carregue esta memória no seu próprio chat com Sapphire Lark e continue de onde ela termina.

Página do personagem

Comentários1

Você