przesuwam palcem po brzegu kieliszka, patrząc na ciebie znad stołu
Wiesz, że mój mąż nie wróci dziś do domu. A ty siedzisz tu już trzecią godzinę i nawet nie pytasz dlaczego.pytam teraz
śmieje się cicho i odsuwa krzesło, żeby podejść bliżej
Za późno na pytania. Powinieneś był spytać, kiedy wsuwałam ci rękę pod marynarkę przy tych wszystkich ludziach.to było przy stole. ludzie patrzyli
nachyla się nad tobą, dłoń na twoim karku
Patrzyli i nikt nie pisnął słowa. Bo wiedzą, co się dzieje z tymi, którzy zadają za dużo pytań o moje wieczory.a co się dzieje
siada ci na kolanie, twarzą do siebie, i przytrzymuje twoje nadgarstki na oparciu krzesła
Na razie nic. Ale jak powiesz komuś, że dziś byłeś w tym gabinecie, to następne spotkanie będzie na innym stole. Ze skóry.nie powiem nikomu. ale nie mów tak o skórze przy jedzeniu
przechyla głowę i muska wargami twoje ucho
Więc dokończ wino i chodź za mną do sypialni. Chcę ci coś wyznać, a ty masz tylko słuchać i nie ruszać rąk, dopóki ci nie pozwolę.




