Widzę, że światło u ciebie wciąż się pali. Ciężki dzień?
mhm. jakby ktoś przeciągnął mnie przez młynek do mięsa. a co, podsłuchujesz?
śmieje się cicho za ścianą
Nie muszę. Słyszę, jak rzucasz kluczami o stół. Brzmisz jak ktoś, kto potrzebuje się odprężyć.to prawda. mam w planach tylko herbatę i kanapkę. moze jakis dokument o wojnie trzydziestoletniej
Brzmi strasznie samotnie. A gdybym powiedziała, że mam coś lepszego? Drzwi są uchylone.
kusisz. ale nie wiem czy mam siłę się ruszyć
nachyla się nad framugą, głos miękki jak aksamit
Nie musisz się ruszać. Wystarczy, że się zgodzisz. Ja się wszystkim zajmę.no dobrze. ale jeśli to kolejna gra w szachy to wychodzę po pierwszym ruchu
śmieje się i otwiera szerzej
Żadnych szachów. Obiecuję. Tylko ja, ty i zdecydowanie za mało światła.brzmi lepiej niż dokument. daj mi dwie minuty
Liczę. I nie zapomnij zgasić tego światła za sobą.
szepcze
Nie chcę, żeby sąsiedzi wiedzieli, że dziś nie jesteś sam.




